Pewna wygrana z Beskidem Andrychów

TEKST
04 lutego 2015 , 18:43
Pewna wygrana z Beskidem Andrychów

W kolejnym sparingu bielszczanie zmierzyli się z Beskidem Andrychów.

BKS Stal - Beskid Andrychów 4:1 (2:1)

Bramki:

0:1 Pająk (4')

1:1 Szczurek (11')

2:1 Luke (28')

3:1 Zdolski (63')

4:1 Karcz (80')
 

BKS Stal: Kozik, Wojtyłko (60. Dzionsko), Szczurek (60. Urbaniak), Sornat (60. Dancik), Paleta (60. Zdolski), Wójcik (60. Sobala), Lewandowski (60. Brychlik), Szumilas (60. Czaicki), Habdas (60. Caputa), Iskrzycki (60. Karcz), Luke (60. Wiśniewski)


W czwartym sparingu bialskiej Stali tej zimy podopieczni trenera Rafała Góraka zagrali z Beskidem Andrychów. Po dwóch bezbramkowych testmeczach z drużynami z wyższych lig, bialska Stal wygrała ostatnio ze Spójnią Landek 2:1. Teraz przyszła poraz na rywala z III ligi małopolskiej. Sparing z Beskidem Andrychów rozegrano w trakcie trwającego od poniedziałku do soboty obózu przygotowawczego do rundy wiosennej.

Początek spotkania nie zapowiadał wygranej BKS Stal. Już w 4. minucie po błędzie Kamila Sornata Beskid zdobył pierwszego gola. Bielski obrońca zbyt lekko podał do Krzysztofa Kozika, który próbując wybić piłkę trafił w napastnika gości. Ta zaś wpadła do bielskiej bramki. Odpowiedź bielszczan była natychmiastowa. W 7. minucie Uzoma Luke podał do Marcina Habdasa, a ten będąc sam na sam trafił wprost w bramarza. Cztery minuty później było już jednak 1:1. Z rzutu wolnego dośrodkował Wojciech Szumilas, a bramkę głową zdobył Michał Szczurek. Przez kolejne kilka minut ton grze nadawali goście, którzy raz po raz robili sporo zamieszania pod bielską bramką. W 28. minucie padł drugi gol dla BKS po przepięknej akcji rozpoczętej przez Michała Szczurka. Bielski obrońca zagrał do środka do Luke, ten przerzucił na lewą stronę do Adama Palety, a ten dośrodkował w pole karne do wbiegającego Luke. Nigeryjczyk przymierzył i pięknym strzałem pokonał bramkarza gości.

Dobra gra zespołu w pierwszej połowie spowodowała, że trener Rafał Górak dał tym zawodnikom jeszcze kwadrans w drugiej części gry. W 60. minucie w BKS doszło aż do 10 zmian, a w porównaniu z pierwszą połową na boisku został tylko Krzysztof Kozik. Nowy skład BKS już po pierwszej ofensywnej akcji podwyższył prowadzenie na 3:1. Świetną kontrę bielszczan wykończył Damian Zdolski, strzelając w krótki róg i zdobywając trzeciego gola. Na dziesięć minut przed końcem meczu bielszczanie zdobyli czwartą bramkę. Tym razem dobrze rozegrany kontratak wykończył Kamil Karcz. Do końca spotkania bielszczanie mieli jeszcze kilka dogodnych okazji, jednak ani jedna z nich nie zakończyła się bramką. Po 90. minutach gry sędzia zakończył mecz, a bielszczanie mogli się cieszyć ze swycięstwa 4:1.